poniedziałek, 25 lipca 2011






Jeśli masz ramie, w które możesz się wypłakać - płacz

W dzisiejszych czasach danio - metoda na głoda, wódka - metoda na miłość 

Nie musi być romantycznie, musi być z Tobą 

Kiedy byłam mała nienawidziłam chodzić na śluby. Prawie wszystkie ciotki i podstarzałe krewne podchodziły do mnie, szturchały mnie w ramie mówiąc: "No, teraz Twoja kolej".Przestały, kiedy zaczęłam im to samo robić na pogrzebach 

Teraz chłopczyku to ja jestem SPRITE, a Ty PRAGNIENIE ! 

                                                   - Już nigdy nie napiszę na facebooku, że jestem chory 
                                                   - Czemu ? 
                                                   - Bo 25 osób to lubi 

            -Mamo, dasz mi 5zł
            - Co 4zł ? Po co Ci 3zł ? Za 2zł nic nie kupisz...
            - Masz złotówkę ? 





Moje serce obudziło się pod wpływem Twojego uśmiechu 

Żeby coś się zdarzyło, żeby mogło się zdarzyć i zjawiła się miłość, trzeba marzyć 

Niesamowita radość z samego istnienia tej drugiej osoby 

Nie jaram się Tobą, ale zajmujesz naprawdę ważne miejsce  w moim sercu nie, spieprz tego    

Jednak jeśli nigdy Ci nie powiem, Ty się nie dowiesz. I ten sekret staje się za ciężki do utrzymania. To więcej niż tylko zauroczenie. Więc mogę się jąkać, gdy mówię. I moje kolana mogą trochę zmięknąć. Ale nie mam nic do stracenia, jedynie Ciebie do uzyskania. Powiedz mi, czy czujesz to samo

  Moje prywatne słoneczko ;**
 

Siedziała na podłodze i oglądała fotografię, na której są razem. Płakała, płakała przez niego, bo ją skrzywdził.Pod wpływem emocji chwyciła zdjęcie mocno w ręce i zaczęła rozrywać je na malutkie kawałeczki. Chwilę później, gdy dziewczyna już ochłonęła zaczęła  szukać taśmy klejącej, bo uświadomiła sobie, że to jedyna rzecz związana z nim, którą dziś może mieć. Znalazła taśmę i zaczęła dopasowywać kawałeczki zdjęć. Skleiła je, wzięła telefon i zadzwoniła do niego. Powiedziała tylko "kocham Cię" i się rozłączyła
 
  Ona nie odejdzie, ale też nie obejrzy się za siebie, gdy ją zostawisz


ja się kurwa pytam, gdzie te jebane czasy, gdy byłam taką małą gównirą, latającą w krótkich spodenkach, latającą i śmiejącą się w niebo głosy, która zawsze była szczęśliwa, a jej największe zmartwienie, to obdarte kolano? która miała wyjebane na modę? z chłopakami się tylko przyjaźniła i nie oczekiwała od nich nic więcej? gdzie to kurwa jest?!
 
Złowieszcze chmury na niebie i tak nie popsuły nam naszych planów. Razem z przyjaciółką poszłyśmy nad miejscowe jeziorko.  Nie wiem czemu akurat tam lubiłyśmy przesiadywać najbardziej.Gdy dotarłyśmy na miejsce molo świeciło pustkami.  Rozsiadłyśmy się na zimnym betonie, tak by móc wzrokiem ogarnąć całe jeziorko. Chłodny wiatr muskał moją twarz i rozwiewał włosy na wszystkie strony. Puściłyśmy muzykę, którą częściowo i tak zagłuszał wiatr poganiający fale. Usiadłam po turecku kompletnie zatapiając się we własnych myślach. Standardowo kompletnie wypełniłeś miejsce w mojej głowie. W myślach zadawałam sobie pytania, na które nikt nie był mi w stanie odpowiedzieć. Nikt oprócz Ciebie& Zastanawiałam się, co naprawdę do mnie czujesz i czemu nie ma Cię tutaj razem ze mną? Dlaczego do cholery nie ma Cię zawsze, gdy jesteś mi najbardziej potrzebny?!- Krzyczała w myślach- Z dręczących pytań wyrwała ją przyjaciółka- Ej marzycielko, siedzimy tu już dobrą godzinę,a  Ty ciągle bijesz się z jakimiś myślami- A Ty jak zwykle musisz wyczuć, że coś jest nie tak- pomyślała, ale jedyne, co zdołała powiedzieć to- No faktycznie trochę się zamyśliłam. Skoczyłabyś lepiej po żelki, co?- Czyżby ktoś zgłodniał?-zaśmiałaś się zawadiacko i dałaś mi kuksańca w bok- A może i zgłodniał. To, jak pójdziesz, czy nie?-Zapytałam- No już, już idę. Tylko mi tu grzecznie- krzyknęłaś jeszcze, będąc już spory kawałek ode mnie.- Cholera, kompletnie przemarzłam-powiedziałam na głos i szybko podniosłam się z zimnego betonu- To masz moją bluzę!-usłyszałam nagle zza pleców.- Niemożliwe, niemożliwe- krzyczałam w duchu. On naprawdę tu jest? Pomyślałam, a Ty zupełnie jakbyś czytał w moich myślach szepnąłeś mi do ucha- Naprawdę tu jestem i uwierz  mi, że bez Ciebie nigdzie się nie wybieram. Wiem, że wiele razy nawaliłem, ale to już się nie powtórzy, sły- Nie gadaj tyle tylko mnie wreszcie pocałuj-przerwałam mu i poczuła namiętny pocałunek- Kurde, a mówiłam, że masz być grzeczna.-Usłyszałam piskliwy głos przyjaciółki- No i jestem powiedziałam po czym namiętnie pocałowałam chłopaka moich marzeń

Lubię te dni, kiedy to siedzę w domu, przy puszczonym bicie, z wciągającą książką. Nie przejmuję się niczym, a moje myśli są wolne.  Potem cudowna kąpiel ze słuchawkami w uszach. Takie spokojne dni, nastawiają pozytywnie na kolejne tygodnie

dzięki pogodzie zamulamy..
jest zajebiście... wakacje rewelacyjne, lepiej być nie mogło..


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz