Dobrze, że jesteś. Nawet nie mój, ale jesteś
I cierpię przez to, że nie potrafię czasem odwrócić się plecami do tych ludzi, którzy ranią mnie i mają mnie za nic
Przysięgasz sobie za każdym razem, że już nigdy nie zwiążesz się z kolejnym dupkiem, a zanim się zorientujesz rysujesz tandetne, krzywe serduszka na matematyce
A za jakiś czas, będziesz chciał żebym była znowu... I wtedy dowiesz się jak czułam się kiedy Ciebie nie było
Przychodzą takie momenty, kiedy nawet żaden wulgaryzm nie jest w stanie ich ująć
Jeśli zatęsknisz pamiętaj, że sam pozwoliłeś mi odejść
Nie oczekiwała wiele. Chciała tylko aby wrócił i powiedział, że bez niej sobie nie radzi. Tylko tyle
Kąciki ust uniesione ku górze. Oczy przepełnione radością. Serce bijące w rytm Jego serca i wszystko nabiera sensu
Usiadła na balustradzie balkonu z nogami wywieszonymi wysoko nad ziemią. Mocno wciągnęła powietrze w płuca aby wykrzyczeć całemu światu jak bardzo Go kocha
I wiedz, że nie opuszczę Cię aż do śmierci


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz