wtorek, 2 sierpnia 2011

Ten świat na trzeźwo jest nie do przyjęcia  
Obiecałam, że wybaczę ale nie zapomnę 

Mów prawdę, albo milcz ! 

Pyskata może być dziwka, ja jestem wygadana 

Czasami lubię włączyć jakieś smęty i po prostu bez żadnego konkretnego powodu popłakać. Tak, pomaga mi to. Nie, że jest mi wtedy lżej czy coś, po prostu od zawsze lubiłam zadawać sobie ból. Tak samo było zakochując się w Tobie

Nie życzę jej źle, ale suki nienawidzę 

A dziś z ręką na sercu mówię 'łepek do góry !' - Bo da się, bo trzeba tylko chcieć 

 Życie pędzi jak szalone, wszystkie chwyty dozwolone 

 
I trzymamy się za ręce, tak wpatrzeni, jakby zaraz miał wybuchnąć różny kolor naszych źrenic  
 Uwielbiam, gdy całuje mnie tak, jakby chciał zjeść moje usta. Zjeść mnie całą, odgryźć nawet najmniejszy kawałek i połknąć 

Lubię, gdy nasze spojrzenia spotykają się, a Ty zamiast machinalnie odwrócić swój wzrok w drugą stronę, hipnotyzujesz mnie. Nie obchodzi mnie to, czy robisz to specjalnie. Chodzi mi tylko o te kilka sekund, kiedy moje źrenice w skutek euforii powiększają się do dużych rozmiarów, jak po zażyciu środków pobudzających. Nie chcę iść dalej, chcę skupić cały swój świat w tej chwili, tak, by trwała nieskończenie długo. Boję się tylko, że gdyby ten moment ciągnął się o jeden ułamek sekundy za dużo straciłby swój cały blask, urok. Ruszam dalej pewny, że nie możesz odkleić ode mnie swoich oczu. Stwierdzam ostrożnie każdy krok, jakbym pod stopami miał potłuczone szkło. Staram się powstrzymać, ale to jest silniejsze. Odwracam się 

 Objął mnie i przez chwilę, która wydawała mi się wiecznością, odniosłam wrażenie, że mam wszystko
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz